Dwie porażki Proflexu z trudnymi rywalami

Piłkarze Proflexu podczas jednej niedzieli grali z Grestą i TAF-em, przegrywając oba mecze w tym samym stosunku 2:5, choć z torunianami prowadzili już 2:0. Czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa w Extralidze zakończył Raf-Mix, który tylko zremisował 1:1 ze Skodą. Ważne trzy punkty zanotowała z kolei Chełmża Futsal Team, skromnie pokonując Chesterfielda 1:0.

 

Chełmża Futsal Team – Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska 1:0 (0:0)

Bramka:

Chełmża: R. Łagodziński

Żółte kartki: B. Łagodziński (Chełmża), M. Sarnowski (Chesterfield)

Zerko i MVP – Szymon Ciesielski (Chełmża) – 15 strzałów obronionych

Szał kart:

Chełmża: Złota: Sz. Ciesielski, Srebrna: Grodzicki, Brązowa: R. Łagodziński

Chestrefield: Złota: M. Wesołowski, Srebrna: Bereza, Brązowa: Szugajew

 

Najważniejszą rolę w tym meczu odegrali bramkarze. Obaj bronili świetnie. Michał Wesołowski zatrzymał 18 strzałów, a Szymon Ciesielski 15 uderzeń, ale to ten drugi złapał również zerko i nie dał się ani razu zaskoczyć. Jak sam wynik wskazuje, największą rolę w spotkaniu odegrała defensywa, choć obie drużyny stworzyły kilka okazji. Niewielką przewagę optyczną miał zespół z Chełmży, który udokumentował to bramką Bartosza Łagodzińskiego w drugiej połowie, która jak się potem okazała zapewniła tej ekipie trzy punkty. W ostatniej minucie meczu Chesterfield mógł uratować remis, ale rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał tym razem Jakub Szugajew.

 

Raf-Mix i Partnerzy – BS Skoda Auto Grudziądz 1:1 (1:1)

Bramki:

Raf-Mix: Tokarski 1

Skoda: Nowaczek 1

Żółta kartka: Hapka (Raf-Mix)

MVP: Szymon Kmiecik (Raf-Mix)

Szał kart:

Raf-Mix: Złota: Kmiecik, Srebrna: Kawka, Brązowa: Tokarski

Skoda: Złota: Muller, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

 

Żaden z zespołów nie może być zadowolony z tego remisu, choć z przebiegu gry to wynik sprawiedliwy. Podobnie, jak w meczu Chełmży z Chestrefieldem, w tym spotkaniu bohaterami swoich drużyn również byli bramkarze, stąd tak niski wynik. Szymon Kmiecik – MVP meczu wybronił 16 strzałów, a Marek Muller zalewie o jeden mniej. Pierwszy bramkę zdobył Raf-Mix po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego w samo okienko Damiana Tokarskiego. Do wyrównania doprowadził Przemysław Nowaczek, wykorzystując podanie Fabiana Chodyny. Warto dodać, że obie drużyny już od piątej minuty pierwszej połowy grały z czterema faulami. Presji nie wytrzymali w efekcie grudziądzanie, ale Dawid Kawka nie wykorzystał karnego przedłużonego. W drugiej połowie gole już nie padły, choć okazji z obu stron nie brakowało. W ten sposób Raf-Mix osiągnął niewyobrażalną wydawałoby się przed sezonem serię czterech spotkań z rzędu bez wygranej w Extralidze. Skoda również nie ma się za bardzo z czego cieszyć, bo notując trzeci remis, pozostaje na ostatnim miejscu w Extralidze i będzie musiała do końca ostro walczyć o utrzymanie.

 

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – Gresta/Espack/Sadowska 2:5 (1:2)

Bramki:

Proflex: Laskowski 1, Katerla 1

Gresta: Szpankiewicz 2, Komur 1, Kolmajer 1, Ernest 1

MVP: Mateusz Komur (Gresta)

Szał kart:

Proflex: Złota: Laskowski, Srebrna: Katerla, Brązowa: Górski

Gresta: Złota: Komur, Srebrna: Szpankiewicz, Brązowa: Jarantowicz

 

W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Wynik otworzył pięknym strzałem Patryk Laskowski. Do remisu doprowadził Dawid Szpankiewicz, a gola równo z końcową syreną na 1:2 do przerwy dla Gresty dołożył Mateusz Komur. W bramce Gresty stanął młody Karol Drażdżewski który pod nieobecność Daniela Semraua, został przetransferowany z młodych Panter. To właśnie on kapitalnym długim wyrzutem uruchomił Kolmajera, który podwyższył na 3:1 dla Gresty. Generalnie Drażdżewski zagrał bardzo dobry mecz, broniąc 16 strzałów (89%). Dał się pokonać już tylko Danielowi Katerli przy bramce na 2:3. Potem bramki strzelała już tylko Gresta. Na 4:2 podwyższył Wojciech Ernest, a wynik na 5:2 dla zdobywców Pucharu KP ZPN ustalił i Dawid Szpankiewicz, potwierdzając tym samym swoją doskonałą dyspozycję w tym meczu.

 

TAF Toruń – Świeckie Orły 8:1 (4:0)

Bramki:

TAF: Kraśniewski 3, Suchocki 2 (1 z przedłużonego karnego), Śliwiński 1, Kułacz 1, Szczepaniak 1

Orły: Góra 1 (z karnego)

Żółte kartki: Kotala, Wyka, Rożnowski (Świeckie Orły)

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna: Szczepaniak, Brązowa: Kraśniewski

Orły: Złota: Ratkowski, Srebrna: Góra, Brązowa: Andrzejewski

 

Mecz bardzo przypominał, sobotnie starcie pucharowe, wygrane przez torunian 9:2. Tym razem również torunianie bardzo szybko strzelili dwie pierwsze bramki za sprawą Kułacza i Kraśniewskiego przy dużym udziale Suchockiego. Po siedmiu minutach i pięknej bramce z rzutu wolnego „Suchego”, Toruń prowadził już 3:0, a pierwszą połowę zakończył wynikiem 4:0, gdy Suchocki wykorzystał karnego przedłużonego. Dodajmy, że przed nim ta sztuka nie udała się Szczepaniakowi i Kułaczowi. W drugiej części niewiele się zmieniło. Dopiero przy stanie 6:0, Świeckie Orły zdołały zdobyć bramkę honorową. „Zerko” Dawidowi Kraśniewskiemu zabrał Maciej Góra, wykorzystując rzut karny. W końcówce kolejne gole dołożyli jeszcze Śliwiński i Kraśniewski i w ten sposób TAF Toruń po raz drugi okazał się lepszy od Świeckich Orłów w ciągu jednego weekendu.

 

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – TAF Toruń 2:5 (2:0)

Bramki:

Proflex: Napierała 1, Katerla 1

TAF: Suchocki 2, Śliwiński 1, Kraśniewski 1, Skibiński 1

Żółte kartki: Laskowski (Proflex), Kończalski (TAF), czerwona kartka: Laskowski (Proflex) – za dwie żółte

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

Proflex: Złota: Katerla, Srebrna: Zaborowski, Brązowa: Napierała

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna, Kraśniewski, Brązowa: Śliwiński

 

Dla obu drużyn był to drugi mecz tego samego dnia, ale torunianie grali mecz po meczu bez złapania oddechu. Było to widać szczególnie w pierwszej połowie, gdy Proflex zaskoczył rywali, strzelając dwa gole, autorstwa Napierały i Katerli. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa i zanosiło się na małą niespodziankę. Torunianie jednak nie z takich opresji wychodzili. Już na początku drugiej połowy, niemal w kilkadziesiąt sekund doprowadzili do remisu po bramkach Suchockiego i Śliwińskiego. Potem Toruń przejął już inicjatywę, tym bardziej, że z boiska za drugą żółtą kartkę zleciał lider Proflexu – Patryk Laskowski. Trzeba też pamiętać, że w obu meczach Proflex wystąpił bez Piotra Papierowskiego i Tomasza Rogóża, co również z pewnością wpłynęło na jakość gry tego zespołu. Torunianie poszli więc za ciosem i zdobyli gola na 3:2 po strzale niezawodnego Suchockiego. W końcówce Proflex musiał zagrać wyższym pressingiem przez co tylko naraził się na kontrę, po której gola na 4:2 strzelił Kraśniewski. Wynik ustalił bramkarz TAF-u, Mateusz Skibiński wykopując piłkę spod własnej bramki do tej naprzeciwko, opuszczonej przez Taterę.